niedziela, 10 lutego 2013

Rozdział 6 .

    Wyszedł . Na dobre wyszedł . Wraz z zamknięciem przez Niego drzwi , Ja zamknęłam coś nieodwracalnie . P.Katie patrzyła na mnie niezrozumiałym wzrokiem . Wpadłam w jakąś dziurę . Teraz jej  słowa są decydujące . Teraz tylko ta 60 letnia kobieta jest w stanie w jakikolwiek , nawet minimalny sposób sprawić , bym na nowo zaczęła przyswajać definicję "szczęścia" . Kobieta przybliżyła się do mojej sylwetki opartej o łóżko stojące na środku sypialni . Ujęła moją dłoń w swojej , pokrytej pomarszczoną skórą . Popatrzyłam na kobietę by następnie zwrócić wzrok na nasze splecione palce . To było niesamowite . Patrząc na nasze dłonie widziałam dwie odrębne historię . Jedną , P.Katie . Historię dopełnioną , przeżytą w stu procentach . Historię bólu i rozpaczy jak i ogromu szczęścia i dumy . I moja . Taka gładka , lecz pomimo młodego wieku zapełniona po brzegi historiami o których inni nawet nie śnili . Tymi dobrymi jak i tym złymi i odrażającymi . Jednak myślę , że nasze obydwie dłonie pasowały do siebie wprost proporcjonalnie . Obydwie lśniły podobnym blaskiem , niestety u mnie ten blask chował się za niewidzialną chmurą rozpaczy i tęsknoty . Tęsknoty za zapachem beztroski i dotykiem spokoju .[KLIK]
    Kobieta mocno zacisnęła nasze dłonie i spokojnie tonąc w moich brązowych tęczówkach powiedziała :
    - Człowiek jest przerażającą istotą , mnóstwo żartów , wyborów... - na chwilę ściszyła swój ton głosu by po kilku sekundach ciszy kontynuować- i list , a możemy przeczytać tylko kilka z nich i niekoniecznie tych właściwych . Może to co stało się wczorajszego dnia , nie jest listem który powinien trafić w twoje ręce , i może czas zawalczyć o list w którym ukazana jest historia szczęśliwej kobiety . Kobiety która jest bardzo silna i umie walczyć . Musisz tylko dostać go w swoje ręce . Nawet jeśli walka będzie zacięta . Masz do tego prawo kochanie - podkreśliła , głaszcząc mój mokry od słonych łez policzek .
    Wewnętrznie czułam emanujące zrozumienie ze strony kobiety . Wiedziałam , że rozumie , że dokładnie wie co w tej chwili czuję , mimo tego , że nie wie co przeżyłam .
    Wtuliłam się mocno w wełniany sweter okrywający ramie staruszki , i uwalniając kolejne łzy milczałam . Milczenie było w tym wypadku najlepsze . Czasami zawodzimy się na ludziach . Czasami nas zaskakują . Ale naprawdę nigdy ich nie poznamy... Dopóki nie posłuchamy tego , co jest w ich sercach . Czemu do jasnej cholery nikt , poza moją ukochaną 60 letnią ulubienicą nie chcę wsłuchać się w melodię mojego serca?
    Jagodowy zapach płynu do płukania Kobiety wprawił mój mózg w bardzo melancholijny stan sprzyjający myśleniu . I zastanawia mnie jedno . "Tak cholernie chciałbym Ci pomóc". Czemu nie zrobił tego dzisiaj? Może my wszyscy dajemy bezkrytycznie część naszych serc tym , którzy twardo myślą o nas w ten sposób?
    -Bardzo Pani dziękuje , za wszystko , naprawdę - powiedziałam wiedząc , że to ten moment . Moment w którym moja tajemnica powinna ujrzeć światło dzienne -To się stało na początku grudnia...- powiedziałam niepewnie .
    Po usłyszeniu całej historii z oczu P.Katie popłynęła fala łez . Mocno ścisnęła moją dłoń i wpatrywała się w moje oczy jak gdyby chciała mi powiedzieć , że strasznie jej przykro , ale język właśnie zaplątał się w tradycyjny supeł wykorzystywany w sytuacjach w których po prostu nie wiemy co powiedzieć .
    Tego dnia długo rozmawiałyśmy . Bardzo długo . Między innymi o tym jak sobie poradziłam , jak radzili i nadal radzą sobie z tym moi rodzice . Zastanawiacie się , czy powiedziałam P.Katie o spotkaniu z Louisem ? Oczywiście , że tak . Jak inaczej mogłam wytłumaczyć jej moje zachowanie , moje karygodne zachowanie w stosunku do jej wnuczka .
    Ta rozmowa strasznie nas zbliżyła . To co podobało mi się najbardziej to spokój którym emanowała P.Katie podczas słuchania mojej całej historii . Obawiałam się sytuacji , w której mówię kobiecie o zaistniałym incydencie z Louisem , a Ona natychmiast podskakuję i jak oparzona krzyczy "Musisz wszystko powiedzieć Zaynowi" . Nawet gdybym miała mu to mówić , to po co ? Przecież nie mamy względem siebie żadnych zobowiązań . Przecież ja nic nie czuję . Nie czuję . Mój mózg jeszcze parę razy przyswoił sobie tą krótką definicję , by następnie wysłać wszystkie spostrzeżenia na temat zaistniałej sytuacji mojemu sercu .
    Pomijając wszystkie fakty , to przecież Louis miał rację . Ja . Ja taka nieczysta , nie dobra i nie zasługująca na coś dobrego , nie mogę wchodzić w brudnych butach w idealnie poukładane życie młodego gwiazdora . Przecież to nie dorzeczne . Jeszcze znajdę swoją miłość . Znajdę prawda ?
    Po leniwym i pełnym emocji dniu wybrałyśmy się z P.Katie na spacer po pobliskim parku . Lekarz zalecił kobiecie długie przebywanie na świeżym powietrzu . Wzięłam staruszkę pod rękę i ubrane w ciepłe pikowane kurtki zaczęłyśmy iść przed siebie .
    Wybiła już 20 , a chłodny wiatr wywołał nieprzyjemne rumieńce na naszych policzkach , dlatego też przyspieszyłyśmy tempo i udałyśmy się do naszego ciepłego schronu zwanego domem .
    Po wypiciu gorącej herbaty pożegnałam staruszkę ciepłym uściskiem i udałam się do swojej sypialni . Oczywiście po przekroczeniu progu mój telefon zaczął swoje cowieczorne wariację , które wywołane były mnóstwem połączeń z Polski . Raport był już zdany , uściski od całej rodzinki przekazane , więc to chyba dobra pora na kąpiel . Skoro szanowny pan Louis pokrzyżował moje plany , to szukanie pracy odkładam na jutro .
    Wykąpana i ubrana w moją pidżamę otuliłam swoja ciało ogromną kołdrą i myślałam . Myślałam nad pracą , nad rodzicami , nad Panią Katie . Nagle moje ciało oblała fala gorąca . Szybko podniosłam się z łóżka i powędrowałam w stronę białych drewnianych drzwi balkonowych . Oparłam swoje bezładne ciało o zimną metalową ramę i stało się . Moim oczom ukazało się miejsce w którym widziałam cień . Cień dwóch postaci , które rozpoznałam po dokładniejszym przyjrzeniu się . Widziałam siebie i Zayna w miejscu w którym pierwszy raz poczułam jego zapach i ciepło . Jego chwilową troskę . Nie zorientowałam się kiedy moje ciało zaczęło dygotać z powodu śniegu pod moimi gołymi stopami .
    Zegar pokazywał 01.56 . Chwyciłam telefon i wpatrywałam się w nazwę "Zayn M." . Po jaką cholerę ? Nie wiem . Szczerze nie wiedziałam . Wiedziałam , że chcę zapomnieć o tym niefortunnym posunięciu z jego strony (patrz.scena przed domem P.Katie.). Chciałam ... pragnęłam tylko , żeby wiedział ... że przepraszam .
    *10.30. Kuchnia domu Pani Katie*
    -Zdecydowanie parmezan dodaję słonawego posmaku - odpowiedziałam kobiecie kosztując jej śniadaniowego omleta .
    Szybko zjadłam śniadanie i z zawrotną prędkością pobiegłam do swojej sypialni odziać swoje ciało w jakieś ciepłe i zarazem dobrze wyglądające ubrania :
    Owijając szal wokół swojej szyi i dopinając ostanie  guziki mojego beżowego płaszcza przekręciłam kluczyk w drzwiach . Pożegnałam się z Panią Katie i ruszyłam do walki Marina vs wredni pracodawcy .
    Taksówkarz przyjechał po mnie i po 30 minutach byłam pod ekskluzywnym budynkiem . Byłam z niezłym szoku , zważając na fakt , że przecież to budynek rekrutacji i jeszcze bardziej dziwił mnie fakt , że mogą sobie pozwolić na szklany budynek , ale przecież to Londyn , niebo a ziemia jeśli chodzi o rozpadające się , Krakowskie budynki .
    Przemiła blondynka po przeczytaniu mojego SV które jak na 17 letnią dziewczynę miałam bardzo bogate uśmiechnęła się nieznacznie i wręczyła mi wizytówkę .
    Pojechałam pod podany adres . Moja reakcja ? Pierwsze 10 minut to zachwyt , że widzę redakcję VOGUE , a drugie 10 to przyswajanie faktu , że pomyliłam adresy .
    Taksówkarz dokładnie tłumaczył mi , że właśnie ten adres znajduję się na wizytówce . Okey , postanowiłam iść za radą pana przed czterdziestką i wejść do wieżowca .
    -Proszę kierować się do ostatnich drzwi na lewo , tam zapozna się pani z formularzem który należy wypełnić a potem przejdziemy do rozmowy .
    *Droga powrotna do posiadłości Pani Katie.*
    Spotkanie trwało od godziny 11 do 17 . Jestem padnięta i wycieńczona . Tysiące osób zajmujące się papierkową robotą wypytywały mnie o znanych projektantów oraz trendy na nadchodzącą jesień . Teraz łudzę się , że oddzwonią bo miesięczna stawka nie była mała .
    Kiedy już chciałam wejść do domu z nadzieją spokojnego odpoczynku zobaczyłam znajome auto zaparkowane w pobliżu garażu . O cholera . To Zayn . Jak ja mam mu się teraz pokazać ?
    "Spokojnie Marina , Zachowaj się dojrzale" .
     Pierdolę dojrzałość nie wejdę tam . Idę się przejść i będę siedziała w tym parku tak długo jak tylko się da .
     Mijały sekundy , minuty .... godziny . Myślałam , że zamarznę . Musiałam wracać .
     *Posiadłość Pani Katie*
    Uff . Samochodu nie ma . Przekroczyłam próg domu cała zmarznięta .
    -Jestem ! - krzyknęłam .
    -Cześć - powiedział .... Zayn ?!
    Ale jak to ? Nie było samochodu ! O nie ...
    Chłopak widząc moją zdezorientowaną minę spokojnie mi oświadczył :
    -Zostaję na noc .
    Zakłopotana zerknęłam na Panią Katie , jednak ta tylko posłała mi niemrawe "Przepraszam" .
________________________________
Rozdziały będą dodawane w Soboty , ponieważ szlaban na korzystanie z sieci robi swoje .
Dziękuje za wszystkie komentarze i trzymajcie kciuki za moją wakacyjną wyprawę . Wiem , że to wcześnie , ale jednak 400 km pociągiem to wyzwanie na które chce przygotować swój umysł już teraz :)
Marina M.
    

   
   

31 komentarzy:

  1. Super. Kiedy next??xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam , że rozdziały będą w soboty :)

      Usuń
  2. Czyli mam czekać do soboty?! Jesteś najbardziej utalentowanym potworem! Sobota! Gdzie tam do soboty! Ale oczywiście będę czekać :) Świetny rozdział i to szczerze. Też pisze, ale jestem załamana. Od kilku dni nie mogę ruszyć z miejsca. Mam już wszystko zaplanowane, ale pierwszy rozdział to makabra... Cóż, początki są podobno najtrudniejsze. Dodaje do obserwowanych - nie mogłabym inaczej. Bardzo podobały mi się porównania, m. in. do listu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny. Nie mogę się doczekać soboty. :3

    OdpowiedzUsuń
  4. No nareszcie się komuś zwierzyła. Ciekawe czy powie Zayn'owi? Mam czekać aż do soboty no nie wytrzymam, ale mus to mus. No dobra czekam na kolejny.
    + Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. zgadzam sie ze nawet bardzo ale to bardzo utalentowanym potworkiem;DD takiego talentu to tylko pozazdroscic ;*** niee , ja nie wytrzymam do soboty a mam taka propozycje czy nie moglabys pisac na kartce i np dac kolezance zeby dodala kolejny rozdzial ? prosze wykombinuj cos bo ja nie wytrzymam a jeszcze jak mam ferie to tym bardziej szalu dostane prosze ;*****

    OdpowiedzUsuń
  6. Pani Katie ma doskonały wpływ na Marinę :) Mam nadzieję, że pomoże jej przejść przez to wszystko i jakoś dogadać się z Zaynem... Z rozdziału na rozdział piszesz coraz lepiej! Brawo mała:) I życzę nam powodzenia w wakacje xd

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny!!!Już nie mogę się doczekać dalszych rozdziałów!!!!! Dodaj szybko następneee!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja powiem niegrzeczniej ZAJEBISTE. Masz dziewczyno talent zacznij pisać do gazet

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowny!
    Dobrze, że Marina zwierzyła się pani Kate. Przynajmniej będzie miała jakąś zaufaną osobę. Straaasznie ciekawi mnie skąd Louis dowiedział się o jej przeszłości. Chociaż miał jakieś niedokładne źródła, albo po prostu źle interpretuje zasłyszane wiadomości.....Nie wnikam.
    Czekam (z niecierpliwością) na kolejny! ;p
    Pozdrawiam i życzę weny!
    -Nalesnik Mmm...

    OdpowiedzUsuń
  10. Zakochałam się w tym bloguB-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, naprawdę. Nie mogę doczekać się następnego rozdziału :*
    //Mirage Flame

    OdpowiedzUsuń
  12. Jej zaskoczyłaś mnie tą końcówką! Czekam na next'a bo już wtedy pewnie Marina porozmawia z Zaynem *.*

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej :) Chciałam poinformować, że nominowałam cię do nagrody The Versatile Blogger! ;* Szczegóły u mn w zakładce The Versatile Blogger heh... xd
    Zapraszam na nowy rozdział do mn na http://niallandpatricia1d.blogspot.com/ <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest to drugie opowiadanie w które sie tak wciagnela. BRAWO, BO JESTEM WYBREDNA :D Czuje się jakbym była Mariną :)

    Zapraszam do mnie http://my-dream-life-suzanne.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooo o jaką fajną prace się stara,pozazdrościć ;p dobrze że wyżaliła się pani Katie, swoją drogą fajna ta staruszka :) rozdział genialny jak zwykle :> pozdrawiam i czekam na następny ;D

    http://my-world-with-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Czekam na następny!! Dodawaj szybkoo bo twój blog jest genialny!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. super , twoje opowiadanie jest genialne , Marina to fajna dziewczyna , bardzo sie ciesze , że umiała powiedzieć całą swoją przeszłość osobie , o której tak nie wiele wie . Rozdziały są cudowne , naprawde nie umiem żyć bez twojego opowiadania . Czekam z niecierpliwością na następny . ; p

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowne <3 czekam na następny rozdział *-*

    OdpowiedzUsuń
  19. HALO!!!!!!! Jest sobota a rozdziału nie ma. Sorry że tak drapieżnie ale pisałaś że będą co sobotę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Awwww ♥ przepraszam że tak późno ale nie miałam ani komputera ani tableta pod ręką żeby skomentować rozdział ale przeczytałam od razu . Jezu . Ale cudowny rozdział. Ja naprawdę nie wiem jak ty to robisz ale z rozdziału na rozdział te notki są lepsze ! Jesteś mega uzdolniony naprawdę . Kocham ciebie , Marinę i to opowiadanie . Jesssssssssst mega super hipermarketów cudowne . Jest sobota więc mam nadzieję przeczytać k8olejny w najbliższą dobę . Aż mnie wybiera od środka na myśl o kolejnych rozdziałach . Naprawdę to .... jest cudowne i ... no nie mam słów żeby to opisać. Po prostu mega zajebiste i no ten no . Kurde . Nie mam słów. Kochana , masz wielki talentu nie zmarnuj tego . Bardzo chciałabym kiedyś przeczytać twoją książkę bo już teraz wiem ze będzie NIESAMOWITA. Całuje i kocham całym serduchem
    Twoja największa fanka ♥♥♥♥♥♥♥♥
    N. ♡♥♡♥♡♥♡♥♡

    OdpowiedzUsuń
  21. Marina, tesknimy;**

    Inka(;

    OdpowiedzUsuń
  22. Super rozdział jak zawsze.
    Ale kiedy nowy? : (

    OdpowiedzUsuń
  23. GRATULACJE !! zostałaś nominowana do Liebster Avard . Więcej szczegółów tu : http://rzeczy-godne-troski.blogspot.com/p/liebster-avard-d.html


    zapraszam do mnie :http://cornelia-mooda.blogspot.com/

    i

    http://rzeczy-godne-troski.blogspot.com/


    opowiadanie jest cudowne , kocham ciebie za to co robisz , uzależniłam się od niego < 3

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedy kolejny rozdział? Uwielbiam tego bloga!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Zapraszam do mnie http://neversayneveruntilyoutry.blogspot.com/ , liczę na komentarz a jeśli spodobał ci się mój blog , to zaobserwuj : )

    OdpowiedzUsuń
  26. kiedy NN ?? ? ? ? ? ?? ? ? ? ?

    OdpowiedzUsuń
  27. Spam http://mytyoni.blogspot.com/
    Szkolna paczka,czyli tak zwana elita szkolna.Są w niej kilkoro chłopaków , kilka dziewczyny a konkretnie.Jennifer-dziewczyna która nie przejmuje się niczym .Emily-Która próbuję uprzykrzyć życie Jeni,i jednocześnie omamić następnego chłopaka.Cara-Głupsza przyjaciółka Emi,zawsze stała w jej cieniu.Czy teraz też tak będzie. i Stella-Jest słynna z tego że jej ojciec jest dyrektorem liceum w które dzieją sie przeróżne historie.
    Zapraszam do przeczytania,i napisania opinii na temat rozdziału!Możesz także zapytać mnie i bohaterów o konkretnie wszystko.Pozdrawiam~Gabi xo

    OdpowiedzUsuń
  28. kiedy następny?

    OdpowiedzUsuń